czwartek, 31 maja 2012



Myślę, że nie to jak wiele odbyliśmy podróży, ani to ile wydaliśmy na nie pieniędzy, określa nas jako podróżników, ale to ile dają nam one radości. Każda, nawet najmniejsza wycieczka, nawet ta nad jezioro- rzut beretem od domu- pozwala mi odpocząć bardziej, niż trzy tygodnie leniuchowania na miejscu.  Miałam to szczęście, że spotkałam człowieka, który odkrył we mnie miłość do podróży i nauczył mnie, że nie wszystko trzeba planować. Kilka wyjazdów mamy już za sobą, ale mam nadzieję, że jeszcze więcej przed nami- żeby o żadnym nie zapomnieć założyłam tego bloga.